MAGDALENA SPASOWICZ

1927-2026

2 lutego 2026 r. zmarła Magdalena Spasowicz, nestorka polskiego koloryzmu, malarka warszawskich i mazowieckich pejzaży.

Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Magdaleny Spasowicz, wybitnej malarki, wychowanki profesorów Jana Cybisa i Tadeusza Kulisiewicza z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Magdalena Spasowicz przez niemal całe życie związana była z Warszawą i Mazowszem. Odeszła w wieku 98 lat, pozostawiając po sobie niezwykle konsekwentną artystyczną spuściznę. Przez dziesięciolecia z niezwykłą wrażliwością podejmowała tematykę „małych ojczyzn”. Wykorzystywana przez nią paleta szarości była świadectwem odrębnie realizowanych postulatów koloryzmu i postimpresjonizmu. Obrazy artystki znajdują się m.in. w zbiorach watykańskich oraz w Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie.

W 2017 roku została odznaczona tytułem Zasłużony dla Mazowsza.

Magdalena Spasowicz wywodziła się z rodziny o niezwykłych tradycjach. Jej ojciec, Tomasz Spasowicz był wynalazcą polskiej insuliny. Z żoną- Janiną z Mroczkowskich- lekarką, miał troje dzieci: – oprócz Magdaleny także Elżbietę i Tomasza.

W czasie II Wojny Światowej, wedle wspomnień Artystki- Magdalena Spasowicz pomagała ratować dziedzictwo kulturowe Warszawy. Po wojnie podjęła studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jej mężem był wybitny malarz Aleksander Radziewicz -Winnicki, w którego imieniu odbierała pośmiertnie przyznany mu tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata za pomoc udzieloną w czasie niemieckiej okupacji koledze o żydowskim pochodzeniu- Arturowi Nachtowi-Samborskiemu. Przez wiele lat piękne więzi przyjaźni łączyły ją z Wandą Paklikowską-Winnicką, pierwszą żoną Aleksandra Radziewicza Winnickiego.

Twórczość Magdaleny Spasowicz była świadectwem niezwykłej wrażliwości na kolor i światło.

Przez lata, w swojej pracowni położonej w domu, do sztalug miała przypięta niewielką reprodukcję Madonny z Dzieciątkiem autorstwa Andrei Mantegni. W twórczości Magdaleny Spasowicz- w pejzażach i martwych naturach powstających na przestrzeni dziesięcioleci, obecny pozostawał szacunek dla wielkich mistrzów przeszłości. Jednocześnie- zachwycała cichość i bezpretensjonalność jej malarstwa, w jakiś sposób ascetycznego. Życie artystki- w wpisany w nie etos tworzenia, miały w sobie coś z ascetycznego podejścia.

Droga twórcza tej wyjątkowej malarki rozpoczęła się od fascynacji wielkimi mistrzami. Jak sama wspominała w swoich notatkach, momentem przełomowym była wizyta w Londynie w Wallace Collection, gdzie zobaczyła mały obraz Francesco Guardiego.

Było to »coup de foudre«, pokochałam go i tym samym odkryłam dla siebie całe malarstwo” – pisała artystka po latach. „Powinno się analizować mechanizmy i tajniki rzemiosła malarskiego, ale nie może to zastąpić świeżości spojrzenia i wiecznego zachwytu. Miłość do malarstwa zaczyna się od wstrząsu”.

To właśnie ten „wieczny zachwyt” stał się motywem przewodnim jej pracy. Ukończywszy Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie w 1953 roku, Spasowicz przez całe życie pozostała wierna malarstwu sztalugowemu, czerpiąc inspiracje z impresjonizmu oraz twórczości malarzy francuskich, takich jak Pissarro czy Utrillo.

Od 1947 roku, artystka podejmowała w swojej twórczości tematykę pejzażu mazowieckiego i wedut z miast i miasteczek Mazowsza. Uwieczniała widoki rodzimych miejsc- Warszawy, Błonia, Żelaznej Woli, Brochowa i Bieniewic, szukając w nich unikatowego, dyskretnego piękna. Obrazy stanowiły świadectwo uwagi dla dziedzictwa przeszłości i zachwytu przyrodą, w której dostrzegała nostalgiczną aurę.

Pejzaż, który mnie otacza zmienia się szybko, ale wokół pozostają jednak mazowieckie mgły i piękne chmury, które kocham…” – mówiła Magdalena Spasowicz.

Twórczość Magdaleny Spasowicz była doceniana zarówno przez krytyków, jak i najważniejsze instytucje kultury. Jan Świdziński, krytyk sztuki i filozof, pisał o jej obrazach: „Jest to świat zmysłowego piękna, gry świateł, barw, bujności przyrody (…). Pejzaż, który podziwiamy, którego urokowi się poddajemy czerpiąc radość z samego patrzenia”.

Prace artystki znajdują się w prestiżowych kolekcjach, m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie i we Wrocławiu, Muzeum Watykańskim, Muzeum Polskim w Chicago, Muzeum Wojska Polskiego oraz Muzeum Fryderyka Chopina. Szczególnym wyrazem uznania było przekazanie w 2001 roku jej obrazu „Mała Ojczyzna” papieżowi Janowi Pawłowi II przez Związek Rektorów Szkół Wyższych w Polsce. W ostatnich latach odbyły się liczne wystawy twórczości Magdaleny Spasowicz- m.in. w Muzeum  w Kozienicach mieszczącym się w pałacu Stanisława Augusta Poniatowskiego, w Muzeum Czechowicza będącym oddziałem  muzeum Narodowego w Lublinie, w Stawisku Iwaszkiewiczów oraz w Błoniu.

Przez ponad 50 lat współpracowała z galerią sztuki prowadzoną przez Katarzynę Napiórkowską w Warszawie i w Brukseli. W Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej wielokrotnie miały miejsce wystawy artystki. W 2017 roku z inicjatywy Galerii Magdalena Spasowicz została uhonorowana z okazji 90-tych urodzin Odznaką Honorową „Zasłużony dla Mazowsza”, wręczoną przez Marszałka Województwa Mazowieckiego.

„Jestem szczęśliwa, ponieważ mogę malować, robić to, czego zawsze pragnęłam”
Magdalena Spasowicz

Odeszła artystka, która potrafiła dostrzec piękno nieoczywiste, zyskujące w oczach malarza „cudowną, tajemniczą aurę wyjątkowości”.

dr Justyna Napiórkowska

2 lutego 2026 r. zmarła Magdalena Spasowicz, nestorka polskiego koloryzmu, malarka warszawskich i mazowieckich pejzaży.

Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Magdaleny Spasowicz, wybitnej malarki, wychowanki profesorów Jana Cybisa i Tadeusza Kulisiewicza z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Magdalena Spasowicz przez niemal całe życie związana była z Warszawą i Mazowszem. Odeszła w wieku 98 lat, pozostawiając po sobie niezwykle konsekwentną artystyczną spuściznę. Przez dziesięciolecia z niezwykłą wrażliwością podejmowała tematykę „małych ojczyzn”. Wykorzystywana przez nią paleta szarości była świadectwem odrębnie realizowanych postulatów koloryzmu i postimpresjonizmu. Obrazy artystki znajdują się m.in. w zbiorach watykańskich oraz w Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie.

W 2017 roku została odznaczona tytułem Zasłużony dla Mazowsza.

Magdalena Spasowicz wywodziła się z rodziny o niezwykłych tradycjach. Jej ojciec, Tomasz Spasowicz był wynalazcą polskiej insuliny. Z żoną- Janiną z Mroczkowskich- lekarką, miał troje dzieci: – oprócz Magdaleny także Elżbietę i Tomasza.

W czasie II Wojny Światowej, wedle wspomnień Artystki- Magdalena Spasowicz pomagała ratować dziedzictwo kulturowe Warszawy. Po wojnie podjęła studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jej mężem był wybitny malarz Aleksander Radziewicz -Winnicki, w którego imieniu odbierała pośmiertnie przyznany mu tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata za pomoc udzieloną w czasie niemieckiej okupacji koledze o żydowskim pochodzeniu- Arturowi Nachtowi-Samborskiemu. Przez wiele lat piękne więzi przyjaźni łączyły ją z Wandą Paklikowską-Winnicką, pierwszą żoną Aleksandra Radziewicza Winnickiego.

Twórczość Magdaleny Spasowicz była świadectwem niezwykłej wrażliwości na kolor i światło.

Przez lata, w swojej pracowni położonej w domu, do sztalug miała przypięta niewielką reprodukcję Madonny z Dzieciątkiem autorstwa Andrei Mantegni. W twórczości Magdaleny Spasowicz- w pejzażach i martwych naturach powstających na przestrzeni dziesięcioleci, obecny pozostawał szacunek dla wielkich mistrzów przeszłości. Jednocześnie- zachwycała cichość i bezpretensjonalność jej malarstwa, w jakiś sposób ascetycznego. Życie artystki- w wpisany w nie etos tworzenia, miały w sobie coś z ascetycznego podejścia.

Droga twórcza tej wyjątkowej malarki rozpoczęła się od fascynacji wielkimi mistrzami. Jak sama wspominała w swoich notatkach, momentem przełomowym była wizyta w Londynie w Wallace Collection, gdzie zobaczyła mały obraz Francesco Guardiego.

Było to »coup de foudre«, pokochałam go i tym samym odkryłam dla siebie całe malarstwo” – pisała artystka po latach. „Powinno się analizować mechanizmy i tajniki rzemiosła malarskiego, ale nie może to zastąpić świeżości spojrzenia i wiecznego zachwytu. Miłość do malarstwa zaczyna się od wstrząsu”.

To właśnie ten „wieczny zachwyt” stał się motywem przewodnim jej pracy. Ukończywszy Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie w 1953 roku, Spasowicz przez całe życie pozostała wierna malarstwu sztalugowemu, czerpiąc inspiracje z impresjonizmu oraz twórczości malarzy francuskich, takich jak Pissarro czy Utrillo.

Od 1947 roku, artystka podejmowała w swojej twórczości tematykę pejzażu mazowieckiego i wedut z miast i miasteczek Mazowsza. Uwieczniała widoki rodzimych miejsc- Warszawy, Błonia, Żelaznej Woli, Brochowa i Bieniewic, szukając w nich unikatowego, dyskretnego piękna. Obrazy stanowiły świadectwo uwagi dla dziedzictwa przeszłości i zachwytu przyrodą, w której dostrzegała nostalgiczną aurę.

Pejzaż, który mnie otacza zmienia się szybko, ale wokół pozostają jednak mazowieckie mgły i piękne chmury, które kocham…” – mówiła Magdalena Spasowicz.

Twórczość Magdaleny Spasowicz była doceniana zarówno przez krytyków, jak i najważniejsze instytucje kultury. Jan Świdziński, krytyk sztuki i filozof, pisał o jej obrazach: „Jest to świat zmysłowego piękna, gry świateł, barw, bujności przyrody (…). Pejzaż, który podziwiamy, którego urokowi się poddajemy czerpiąc radość z samego patrzenia”.

Prace artystki znajdują się w prestiżowych kolekcjach, m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie i we Wrocławiu, Muzeum Watykańskim, Muzeum Polskim w Chicago, Muzeum Wojska Polskiego oraz Muzeum Fryderyka Chopina. Szczególnym wyrazem uznania było przekazanie w 2001 roku jej obrazu „Mała Ojczyzna” papieżowi Janowi Pawłowi II przez Związek Rektorów Szkół Wyższych w Polsce. W ostatnich latach odbyły się liczne wystawy twórczości Magdaleny Spasowicz- m.in. w Muzeum  w Kozienicach mieszczącym się w pałacu Stanisława Augusta Poniatowskiego, w Muzeum Czechowicza będącym oddziałem  muzeum Narodowego w Lublinie, w Stawisku Iwaszkiewiczów oraz w Błoniu.

Przez ponad 50 lat współpracowała z galerią sztuki prowadzoną przez Katarzynę Napiórkowską w Warszawie i w Brukseli. W Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej wielokrotnie miały miejsce wystawy artystki. W 2017 roku z inicjatywy Galerii Magdalena Spasowicz została uhonorowana z okazji 90-tych urodzin Odznaką Honorową „Zasłużony dla Mazowsza”, wręczoną przez Marszałka Województwa Mazowieckiego.

„Jestem szczęśliwa, ponieważ mogę malować, robić to, czego zawsze pragnęłam”
Magdalena Spasowicz

Odeszła artystka, która potrafiła dostrzec piękno nieoczywiste, zyskujące w oczach malarza „cudowną, tajemniczą aurę wyjątkowości”.

dr Justyna Napiórkowska

Przestało bić serce Magdaleny Spasowicz. Wielkiej Malarki.
Pożegnaliśmy Ją dzisiaj w Błoniu. W mazowieckim pejzażu, który był częstym motywem Jej twórczości.
Magdalena Spasowicz studiowała malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie u prof. J. Cybisa i prof. T. Kulisiewicza.
Magdalenę Spasowicz i Jej twórczość spotkałam jeszcze jako studentka podczas Jej wystawy w Narodowym Centrum Kultury Kordegarda- Odział Zachęty w Warszawie. Byłam poproszona o kuratelę nad tą wystawą. Od tamtej pory trwał nieprzerwanie mój kontakt z tą Wielką Malarką, Jej osobowością, z Jej talentem.
Odczuwałyśmy wobec siebie wzajemne zaufanie i przyjaźń.
Przez ponad 50 lat prezentowałam Jej sztukę w moich galeriach w Warszawie i w Brukseli. Na wernisaże Magdaleny Spasowicz przybywali wielbiciele Jej obrazów z Polski, z Europy. Jej dzieła znajdują się w światowych muzeach i wyjątkowych kolekcjach prywatnych.
„Pejzaż, który mnie otacza zmienia się szybko, ale wokół pozostają jednak mazowieckie mgły i piękne chmury, które kocham…” – mówiła Magdalena Spasowicz.
Pięknie patrzyła. Pięknie odczuwała. Pięknie żyła.
Zachowam Ją zawsze w serdecznej pamięci…
Katarzyna Napiórkowska

Przestało bić serce Magdaleny Spasowicz. Wielkiej Malarki.
Pożegnaliśmy Ją dzisiaj w Błoniu. W mazowieckim pejzażu, który był częstym motywem Jej twórczości.
Magdalena Spasowicz studiowała malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie u prof. J. Cybisa i prof. T. Kulisiewicza.
Magdalenę Spasowicz i Jej twórczość spotkałam jeszcze jako studentka podczas Jej wystawy w Narodowym Centrum Kultury Kordegarda- Odział Zachęty w Warszawie. Byłam poproszona o kuratelę nad tą wystawą. Od tamtej pory trwał nieprzerwanie mój kontakt z tą Wielką Malarką, Jej osobowością, z Jej talentem.
Odczuwałyśmy wobec siebie wzajemne zaufanie i przyjaźń.
Przez ponad 50 lat prezentowałam Jej sztukę w moich galeriach w Warszawie i w Brukseli. Na wernisaże Magdaleny Spasowicz przybywali wielbiciele Jej obrazów z Polski, z Europy. Jej dzieła znajdują się w światowych muzeach i wyjątkowych kolekcjach prywatnych.
„Pejzaż, który mnie otacza zmienia się szybko, ale wokół pozostają jednak mazowieckie mgły i piękne chmury, które kocham…” – mówiła Magdalena Spasowicz.
Pięknie patrzyła. Pięknie odczuwała. Pięknie żyła.
Zachowam Ją zawsze w serdecznej pamięci…
Katarzyna Napiórkowska

„Jestem szczęśliwa, ponieważ mogę malować, robić to, czego zawsze pragnęłam”
Magdalena Spasowicz