Konrad Kucza-Kuczyński
Kazimierz w Warszawie: wystawa rysunków i akwareli
Prof. dr hab. Konrad Kucza Kuczyński
akwarele i rysunki
Konrad Kucza-Kuczyński, urodzony w 1941 roku w Czerwonym Dworze, jest wybitnym polskim architektem oraz wykładowcą akademickim. Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej, gdzie następnie podjął pracę. Na macierzystej uczelni pełnił m.in. funkcję dziekana Wydziału Architektury. Jest autorem licznych realizacji architektonicznych, w tym budynków sakralnych i użyteczności publicznej oraz wielu publikacji z dziedziny architektury. W 1995 roku został uhonorowany Honorową Nagrodą SARP za wybitne zasługi dla polskiej architektury. Na wystawie w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej pokaże kilkadziesiąc rysunków, szkiców i akwareli według własnego wyboru.
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Rynek Starego Miasta 19/21, Warszawa
Wernisaż: 29 września 2025 o godz. 18.00
Wystawa: 30 września – 14 października 2025
czynne codzienne: 14-18.00
W dniu 2 października 2025 Galeria będzie wyjątkowo czynna do godz. 17.00.
W dniu 3 października 2025 Galeria będzie nieczynna.
Galeria Katarzyna Napiórkowska
Warszawa & Bruksela
Prof. dr hab. Konrad Kucza Kuczyński
akwarele i rysunki
Konrad Kucza-Kuczyński, urodzony w 1941 roku w Czerwonym Dworze, jest wybitnym polskim architektem oraz wykładowcą akademickim. Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej, gdzie następnie podjął pracę. Na macierzystej uczelni pełnił m.in. funkcję dziekana Wydziału Architektury. Jest autorem licznych realizacji architektonicznych, w tym budynków sakralnych i użyteczności publicznej oraz wielu publikacji z dziedziny architektury. W 1995 roku został uhonorowany Honorową Nagrodą SARP za wybitne zasługi dla polskiej architektury. Na wystawie w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej pokaże kilkadziesiąc rysunków, szkiców i akwareli według własnego wyboru.
Wernisaż: 29 września 2025 o godz. 18.00
Wystawa: 30 września – 14 października 2025
czynne codzienne: 14-18.00
W dniu 2 października 2025 Galeria będzie wyjątkowo czynna do godz. 17.00.
W dniu 3 października 2025 Galeria będzie nieczynna.
Galeria Katarzyna Napiórkowska
Warszawa & Bruksela
Motywy z Kazimierza Dolnego
Kazimierz Dolny – we wrześniu 1958 pierwszy raz stanąłem na narożniku kazimierskiego Rynku. Takie momenty zachwytu zdarzają się rzadko. Zostały do dzisiaj. To były wtedy 33 lata od założenia Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kazimierza Dolnego, również z udziałem warszawiaków. Zostałem więcej, niż jego warszawskim ,,przyjacielem’: od prawie 30 lat pomieszkujemy w kamiennym domu pod Madonną z klasztoru.
Aby odczytać i zrozumieć unikatowe piękno miejsca, patrzę i zapisuję je graficznie. Jako student szkicowałem odważnie monumentalną Farę, koronki kamienic Przybyłowskich i Celejowską. Teraz krępuję się ich piękna, prawie boję rysować. Wystarcza podziwianie.
Doceniłem z czasem inne bogactwa: niezwykły przełom Wisły, mrok wąwozów, kalekie topole Parchatki, śnieżne zimy, detale domostw, gontowe dachy. Odważylem się zapisać fragmenty bożnicy i klasztoru. Pokłoniłem się posadzonym przez nas trzem brzozom pilnującym furtki i detalom naszego Domu; ,,dotkniętego” projektem Mistrza Sicińskiego w 1937 roku.
Powstają cykle; tutaj prezentuję dziesięć – jak kazimierski dekalog.
Kazimierz nad Wislą, [rzeką] tą samą – warszawską, jest złocisty wapniakiem, dopełniony ciemnym brązem gontu, deskowań szczytów, płotów. Inne kolory są tu obce. Ryzykowne jest więc zapisywanie kazimierskiego piękna czernią mego ulubionego tuszu. Ale próbuję…
Konrad Kucza-Kuczyński
Kazimierz Dolny – we wrześniu 1958 pierwszy raz stanąłem na narożniku kazimierskiego Rynku. Takie momenty zachwytu zdarzają się rzadko. Zostały do dzisiaj. To były wtedy 33 lata od założenia Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kazimierza Dolnego, również z udziałem warszawiaków. Zostałem więcej, niż jego warszawskim ,,przyjacielem’: od prawie 30 lat pomieszkujemy w kamiennym domu pod Madonną z klasztoru.
Aby odczytać i zrozumieć unikatowe piękno miejsca, patrzę i zapisuję je graficznie. Jako student szkicowałem odważnie monumentalną Farę, koronki kamienic Przybyłowskich i Celejowską. Teraz krępuję się ich piękna, prawie boję rysować. Wystarcza podziwianie.
Doceniłem z czasem inne bogactwa: niezwykły przełom Wisły, mrok wąwozów, kalekie topole Parchatki, śnieżne zimy, detale domostw, gontowe dachy. Odważylem się zapisać fragmenty bożnicy i klasztoru. Pokłoniłem się posadzonym przez nas trzem brzozom pilnującym furtki i detalom naszego Domu; ,,dotkniętego” projektem Mistrza Sicińskiego w 1937 roku.
Powstają cykle; tutaj prezentuję dziesięć – jak kazimierski dekalog.
Kazimierz nad Wislą, [rzeką] tą samą – warszawską, jest złocisty wapniakiem, dopełniony ciemnym brązem gontu, deskowań szczytów, płotów. Inne kolory są tu obce. Ryzykowne jest więc zapisywanie kazimierskiego piękna czernią mego ulubionego tuszu. Ale próbuję…
Konrad Kucza-Kuczyński
